Zdzisław Dębicki - Fiołkami ci drogę uścielę
Fiołkami ci drogę uścielę,
Kwiaty rzucę pod stopy pachnące,
Wonne lasów i pól naszych ziele
I storczyki, co rosną na łące...
Fiołkami ci drogę uścielę,
Że nie dotknie się stopa twa ziemi,
I powiodę cię, biały aniele,
I powiodę szlakami jasnemi...
W marzeń cichym klękniemy kościele
Gdzieś od ludzi daleko i światła,
Mój ty biały, serdeczny aniele,
Moja duszo ty jasna, skrzydlata!...
czwartek, 1 stycznia 2009
wtorek, 30 grudnia 2008
Topić
Na deszczu las stoi i czeka
na pore i dzien gdy chmura
tak jak szeroka rzeka
popłynie tam gdzie lęka
się nie jeden zajrzeć
W nurcie przy dnie ukryte
są skarby nie piratów,
a tych, którzy wyryte
mają w myślach zarzutów
listę. Czy ja czytać?
Może kto wie, odważny
by chciał, poznac ich los
smutny. Czy stać tych
co daleko, a nie o włos
Nie chcieli sie utopić...
na pore i dzien gdy chmura
tak jak szeroka rzeka
popłynie tam gdzie lęka
się nie jeden zajrzeć
W nurcie przy dnie ukryte
są skarby nie piratów,
a tych, którzy wyryte
mają w myślach zarzutów
listę. Czy ja czytać?
Może kto wie, odważny
by chciał, poznac ich los
smutny. Czy stać tych
co daleko, a nie o włos
Nie chcieli sie utopić...
wtorek, 23 grudnia 2008
Cisza
Czekanie u wrót zamku z czasu
kończy się nigdy...
Dawanie szans postacią z obrazu
nie zmienia nic...
Kamieniołomy przestrzeni w gruzy
obrócić chciał nie jeden
Rzekę gwiazd przepłynać, duży
wóz, księżyc, nie raz
Wytrwały będzie stał i w mróz
wulkany rozszalałe
Fale stłumione wszytko tuż już
Ciszą nagrodzone.
kończy się nigdy...
Dawanie szans postacią z obrazu
nie zmienia nic...
Kamieniołomy przestrzeni w gruzy
obrócić chciał nie jeden
Rzekę gwiazd przepłynać, duży
wóz, księżyc, nie raz
Wytrwały będzie stał i w mróz
wulkany rozszalałe
Fale stłumione wszytko tuż już
Ciszą nagrodzone.
C jak...
Czechowicz Józef - Urywki z podartego wierszaza
plecione ramiona...
walka ogromnych żądz...
a noc błyskiem gromów patrzy w nas pochmurna
a w domu zrąb - uderza młot fali jeziornej
ponad świat ponad gromy burzę i nad ciebie
rozszerza się jak tuman rozkosz przeogromna
i gdy ja się na twoich biódr łodzi kolebię
w domu szczęście króluje dusza ma bezdomna...
plecione ramiona...
walka ogromnych żądz...
a noc błyskiem gromów patrzy w nas pochmurna
a w domu zrąb - uderza młot fali jeziornej
ponad świat ponad gromy burzę i nad ciebie
rozszerza się jak tuman rozkosz przeogromna
i gdy ja się na twoich biódr łodzi kolebię
w domu szczęście króluje dusza ma bezdomna...
czwartek, 18 grudnia 2008
Znani polscy poeci - litera B
Baczyński Krzysztof Kamil - Narzeczona
Ona stojąc w jeziorze ręce obraca do góry
i z nich unoszą się z wolna kwiaty i białe motyle,
kiedy pod kolanami w wodzie mkną ciche chmury,
niebo się szybko przetacza. Ona się fali przychyla
i bierze w dłoń otwartą jak pyszczek różowy kuny
niebieskie łodyżki wody, które się prężą jak struny
i grają cicho i miękko:
"W kwiaty nas zamień, panienko". Więc ręce zwraca w górę i krople
wypryska wysoko,
czyni z nich liście i jabłka, węże i srebrne jaszczury;
zanim opadną znowu, jeszcze podobne są głogom,
co kwitną. Potem, gdy spadną, przemkną w nich szybko chmury
.Ona się z wolna zawróci unosząc z sobą odbicie,
nie wiedząc jeszcze, czy w sobie, czy w wodnym obrazie prawdziwa,
patrzy w kryształ powietrza i widzi dalekie życie,
raz zapylone trakty, to znowu potoków grzywę.
Nie wie i jeszcze czeka. Wtedy na brzegu, w kotlinie,
rycerz ogromny przystaje i jabłko wyciąga na dłoni,
błękitne jak kropla nieba. Ona ku niemu płynie,
powietrze w krąg rozgarniając, co jak pod skrzydłem dzwoni.
Potem ich las zamyka. I tylko drzewa dojrzałe
tak samo stoją w głębinie, jakby najmocniej kochały
.2 XII 1942
Ona stojąc w jeziorze ręce obraca do góry
i z nich unoszą się z wolna kwiaty i białe motyle,
kiedy pod kolanami w wodzie mkną ciche chmury,
niebo się szybko przetacza. Ona się fali przychyla
i bierze w dłoń otwartą jak pyszczek różowy kuny
niebieskie łodyżki wody, które się prężą jak struny
i grają cicho i miękko:
"W kwiaty nas zamień, panienko". Więc ręce zwraca w górę i krople
wypryska wysoko,
czyni z nich liście i jabłka, węże i srebrne jaszczury;
zanim opadną znowu, jeszcze podobne są głogom,
co kwitną. Potem, gdy spadną, przemkną w nich szybko chmury
.Ona się z wolna zawróci unosząc z sobą odbicie,
nie wiedząc jeszcze, czy w sobie, czy w wodnym obrazie prawdziwa,
patrzy w kryształ powietrza i widzi dalekie życie,
raz zapylone trakty, to znowu potoków grzywę.
Nie wie i jeszcze czeka. Wtedy na brzegu, w kotlinie,
rycerz ogromny przystaje i jabłko wyciąga na dłoni,
błękitne jak kropla nieba. Ona ku niemu płynie,
powietrze w krąg rozgarniając, co jak pod skrzydłem dzwoni.
Potem ich las zamyka. I tylko drzewa dojrzałe
tak samo stoją w głębinie, jakby najmocniej kochały
.2 XII 1942
wtorek, 16 grudnia 2008
Nadzieja
Słońce nad nami zaszło
Stoimy na rozstaju dróg
Czy już jest za późno
Bym cokolwiek mógł?
Cienie nie idą w parze
W smutku budze się sam
Ja ciągle jednak marzę
By dane to było nam
W twe oczy spoglądać
Za ręke trzymać Cie
Oddech twój wyczuwać
Być blisko Ciebie chcę
Piękne wspomnienia
Morza wylanych łez
Nie wrócą zaufania
Gdy miłości jest kres
Stoimy na rozstaju dróg
Czy już jest za późno
Bym cokolwiek mógł?
Cienie nie idą w parze
W smutku budze się sam
Ja ciągle jednak marzę
By dane to było nam
W twe oczy spoglądać
Za ręke trzymać Cie
Oddech twój wyczuwać
Być blisko Ciebie chcę
Piękne wspomnienia
Morza wylanych łez
Nie wrócą zaufania
Gdy miłości jest kres
poniedziałek, 15 grudnia 2008
Co to?
Czy to przemiła zabawa?
A może tylko złudzenie?
W studni przwidzenie?
Lub aromatyczna kawa?
A może tylko złudzenie?
W studni przwidzenie?
Lub aromatyczna kawa?
Dzieci w klasy gra?
W gumę skakanie?
Obrazów podziwanie?
Arktyczna lodu kra?
Pustynna fatamorgana?
Koncertu wysłuchanie?
Prezentów wybieranie?
Partia szachów wygrana?
Nie tak proste to zycie!
Potrzeba wiele starań,
Duszy i serca łkań,
By odkryć to uczucie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)