niedziela, 14 grudnia 2008

Czy nie fajnie byłoby mieć własną wyspę?

Jednym z moich marzeń, a myślę, że nie tylko moim, jest kupienie sobie wyspy... Niemożliwe?
Zakup wyspy to nie fantazja w stylu Robinsona Crusoe. Jeśli tylko ktoś ma pieniądze, może kupić sobie skrawek lądu w dowolnym miejscu na Ziemi. W tym celu powinien przede wszystkim odwiedzić Vladi Private Islands. Prowadzący tę agencję Farhad Vladi kieruje się następującym mottem: „Jeśli stać cię na samochód, stać cię i na wyspę”. Kupimy u niego wyspy rozproszone po całym świecie, w zróżnicowanych cenach: od Lac à Patrice (to właściwie półwysep) za 48 tys., do Leaf Cay za 25 mln. dolarów. W ciągu 25 lat Vladi sprzedał około 800 wysp, a rzecz jasna nie jest jedynym pośrednikiem na rynku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz